Adolph obserwował ją w milczeniu. Laurel doceniała brak nacisku, ale jego ton i pewność siebie, którą nosił tak śmiało, drażniły jej nerwy. To było jak patrzenie na arogancką twarz Basila bez jego bufonady. Prawie go znienawidziła, ale uczucie to wygasło, gdy ich więź zapulsowała ciepłem i ukojeniem.
— Przemyśl to — powiedział po chwili, skłaniając głowę i cofając rękę.
Alice zawyła z protestu i L
















