Laurel i Adolf zjedli obiad i kolację w towarzystwie kapłanki. Laurel była zbyt zmęczona, by zwiedzać świątynię, więc Adolf odprowadził ją do jej kwatery, żegnając czystym pocałunkiem w policzek i życząc dobrej nocy. Nie pamiętała momentu, w którym zasnęła, ale obudziła się wypoczęta. Spała bez snów i obudziła się spokojna. Być może w opowieściach o obecności Bogini Księżyca w świątyni kryło się z
















