Adolph szedł korytarzem w stronę jadalni. Był wykończony po długim dniu słuchania raportu Chasela o postępach w blokadzie miasta i przygotowaniach do jego ślubu. Nie został wezwany, opuścił trening, by zająć się innymi sprawami, i nie mógł się doczekać, by usiąść z żołnierzami i zjeść pełny posiłek.
Adolph skinął głową Samowi i Lynnowi. – Dobrze was widzieć. Jak leci?
Sam i Lynn wymienili spojrzen
















