Zajazd okazał się przyjemniejszy, niż wyobrażała sobie Laurel, a do tego tani, dzięki rozmowie Edena z właścicielem. Panowała w nim domowa, wygodna atmosfera, idealna dla podróżujących rodzin.
– To nie pałac – zażartował właściciel donośnym głosem, prowadząc ich po schodach. – Ale wyobrażam sobie, że i tak wam się spodoba!
– Z pewnością – powiedziała Laurel. – Dziękujemy za pańską życzliwość.
Pokó
















