Laurel obudziła się wtulona w Adolpha w blasku wczesnego poranka. Zamrugała sennie, patrząc na niego z dołu, i uśmiechnęła się na widok tego, jak spokojnie wyglądał w porannym świetle. Ptaki świergotały w pobliżu. Słońce dopiero zaczynało ogrzewać powietrze.
– Adolph?
Jedno z jego oczu otworzyło się i skupiło na niej, zanim zarzucił ramię na twarz i odwrócił się, by wtulić twarz w jej ramię.
– Wra
















