Zamknęła pudełka, położyła je na stole i bez zbędnych ceregieli poszła spać. Rankiem wezwała Sama i Lynna do swoich komnat.
— Dzień dobry, panienko Laurel — przywitał się Sam. — W czym możemy pomóc?
— Dzień dobry. Gdybyście mogli zwrócić to wszystko Jego Królewskiej Mości, byłoby wspaniale.
Wskazała na stos pudełek i leżącą na wierzchu kopertę z zaproszeniem. Sam i Lynn spojrzeli na siebie i skrzy
















