Laurel opadła na krzesło, wciąż oszołomiona piknikiem. Spędzili tam tego ranka kilka godzin, ciesząc się swoim towarzystwem, dopóki Adolph nie musiał wrócić, by dokończyć kilka spraw przed spotkaniem z ministrami.
Uśmiechnęła się, patrząc na bukiet na swoim biurku. Adolph powiedział jej, że kazał go wymienić. Widok róż wciąż trochę bolał, ale pomyślała o pikniku i stwierdziła, że jest w stanie kon
















