Laurel poczuła, jak łzy napływają jej do oczu i spływają po twarzy, zanim w pełni zdała sobie sprawę z tego, co powiedział.
Jej ojciec? Nie żyje? To musiała być pomyłka.
Potrząsnęła głową: — N-Nie. Musisz się mylić, Wasza Królewska Mość. Pisałam do niego wiele listów...
— Wiem — powiedział i gestem wskazał za siebie, zachowując spokojny głos. — Przechowaliśmy twoje listy wraz z jego rzeczami.
Laur
















