Adolph pocałował ją w policzek, po czym wstał i podał jej dłoń.
– Robi się późno, kochanie. Pozwól, że odprowadzę cię do twojego pokoju.
Skinęła głową i ujęła jego dłoń, czując ciepło i zawrót głowy. Chłodne nocne powietrze wydawało się wokół nich ciepłe, przytulne i romantyczne. Światło księżyca wlewające się przez wysokie okna wypełniało noc atmosferą, która sprawiała, że przysuwała się bliżej A
















