Adolph przychodził z wizytą każdego dnia. Wyglądało na to, że Laurel widywała go częściej od czasu przebudzenia, niż w dniach prowadzących do ich ślubu. Nie zostawał długo, jako że wciąż było wiele do zrobienia w związku ze śledztwem i zarządzaniem zamkiem, ale spędzał każdą wolną chwilę w jej pokoju, czasem by złapać kilka momentów odpoczynku na krześle obok jej łóżka, czasem tylko po to, by potr
















