Laurel wróciła do swojego biura z głębokim westchnieniem. Róże, które Adolph dał jej poprzedniego dnia, nieco zwiędły. Jej serce czuło się trochę zwiędłe, wycieńczone przez czas i uświadomione prawdy. Westchnęła i zastąpiła zwiędłe róże nowym bukietem.
Jak długo zajmie tym różom zwiędnięcie?
– Ała!
Syknęła i włożyła krwawiący palec do ust, zanim krew zdążyła nakapać wszędzie.
Nie zauważyła, że kol
















