Gdy Laurel pobiegła na górę, Basil wstał, poprawił ubranie, otrzepał się i poszedł szukać Delii. Na jego widok podbiegła do niego ze lśniącymi od łez oczami.
– Ta kobieta! – zapłakała Delia. – Ta zła kobieta znęca się nade mną tylko dlatego, że ma względy u króla.
Pociągnęła nosem, a Basil zacisnął zęby.
– Obiecuję. Porozmawiam z ojcem. Nie może cię tak po prostu terroryzować, nawet jeśli ojciec d
















