Adolph wszedł do pokoju, do którego przyprowadzono Marię, i wziął uspokajający oddech, słysząc jej płacz. Usiadł naprzeciwko niej i podał jej chusteczkę. Wzięła ją z cichym, płaczliwym jękiem.
– W-Wasza Królewska Mość... Czy z nią wszystko dobrze?
– Kapłanka powiedziała, że z czasem wyzdrowieje.
Skinęła głową sztywno: – To... To dobrze. Ja... Po tym wszystkim ja... Chcę złożyć rezygnację.
Adolph p
















