Punkt widzenia Frei
Z trudem powstrzymałam śmiech. Wiedziałam, jak niedorzecznie musiało to wyglądać dla każdego, kto znał prawdę.
– Kade – mruknęłam pod nosem – mów dalej.
Jego oczy lśniły, drapieżne i rozbawione. – Twój brat jest absolwentem finansów, prawda? Czy on w ogóle potrafi kodować? Budować drony? A jednak myśli, że może rościć sobie prawa do patentu UAV?
Twarz Giselle zastygła. Jej ton
















