Punkt widzenia Frei
Było już grubo po dziewiątej, kiedy Caelum wreszcie wrócił do posiadłości watahy.
Weszedł wycieńczony, ciągnąc za sobą ciężar całego dnia.
Wiedziałam już dlaczego – spędził godziny w lecznicy przy Aurorze po jej upadku z bestii wojennej. Siniaki i zadrapania szpeciły jej skórę, ale na szczęście nie było żadnych złamań. Mimo to oznaczało to, że wieczór Caeluma był stracony.
Kied
















