Perspektywa Freyi
– Caelum nie jest ciebie godzien, Freyo! Nie pofatygował się nawet, by sprowadzić z tobą prochy twoich rodziców – jak mógłby kiedykolwiek być twoim mężem? – zagrzmiał głos Aldreda, a wściekłość wibrowała w całym pomieszczeniu.
Eleanor prychnęła, a z każdego jej słowa sączył się jad. – Pff! Prochy, takie pechowe rzeczy – oczekujesz, że mój syn po nie pojedzie? Niedoczekanie! – Wyp
















