Perspektywa Silasa
Odłożyłem telefon Freyi Thorne na szafkę nocną, wodząc wzrokiem po jej sylwetce, nawet gdy spała. Środki uspokajające pogrążyły ją w głębokim śnie, ale nawet w tej nieświadomości nie była całkowicie spokojna. Jej blada skóra jaśniała delikatnym rumieńcem, a ciało emanowało gorącem, które zdawało się walczyć z lekarstwem krążącym w jej żyłach. Od czasu do czasu z jej ust wyrywały
















