Punkt widzenia Trzeciej Osoby
Cały tłum zamarł. Zwłaszcza Jocelyn.
Głos Freyi usłyszeli nie tylko ci, którzy strzegli Pierwotnej Sali Stormveil – poniósł się dalej, docierając do każdego ucha w tętniącym życiem sercu Ashbourne.
Sala stała na centralnym placu miasta, jej czarne kamienne filary pokryte były runami rodu Stormveil. Wcześniejsze starcie już przyciągnęło uwagę, ale wyzywający krzyk Frey
















