Perspektywa Freyi
Lana wzruszyła ramionami, obserwując, jak wysoki, postawny mężczyzna uwija się jak potulny piesek, otwierając mi drzwi samochodu. Gdyby spadkobiercy Stolicy, znający reputację Kade’a jako „małego tyrana”, zobaczyli go zachowującego się tak posłusznie wobec kobiety, prawdopodobnie zadławiliby się winem.
Kade podwiózł mnie pod bramę mojej willi.
– Mieszkasz tutaj? Niedaleko mnie –
















