Punkt widzenia Freyi
Szarpnęłam dwa razy, mocno, próbując uwolnić nadgarstek z uścisku Silasa.
Bez skutku.
Gdybym naprawdę chciała całkowicie wyswobodzić rękę, musiałabym połamać mu palce jeden po drugim. A to by go obudziło.
Przygryzłam wargę i westchnęłam cicho. Dobrze. Chciał trzymać, niech trzyma. Siedząc oparta o szafkę nocną, wciąż mogłam odpocząć. W końcu lata misji w Jednostce Zwiadowczej
















