Punkt widzenia Frei
Następnego ranka dotarłam do posiadłości Silasa Whitmora, gdzie starożytne herby Żelaznej Koalicji wyryte były w obsydianie i srebrze nad łukiem bramy. Ściskałam rzadki tom – „Bestiariusz Podniebnych Ptaków” autorstwa M – owinięty w głęboką burgundową skórę, wciąż ciepły od kominka w moim gabinecie, gdzie ślęczałam nad nim całą noc.
– Panie Whitmor – odezwałam się, gdy wprowadz
















