Punkt widzenia Frei
– Wejdę sama – powiedziałam cicho do Lany, gdy podjechałyśmy pod terminal. – Nie musisz mnie odprowadzać.
Pokręciła głową, uparta jak zawsze. – Masz jeszcze czas, zanim otworzą bramki. Zostanę, dopóki nie przejdziesz przez odprawę. Nie mów mi, że odmówisz mi szansy pożegnania twoich rodziców w ich ostatniej podróży.
Jej słowa mnie zmiękczyły. Spuściłam wzrok na urnę na moich ko
















