Cień poczucia winy przemknął przez wilczo-złote oczy Caeluma.
Tak. Wtedy, gdy nie miał nic — żadnej rangi, żadnej kuźni, żadnej władzy — Aurora go uratowała. Jaki powód miałaby córka Bety Błękitnego Księżyca, by kłamać w sprawie tak świętej, jak bycie wybawicielem wilka?
To musi być Freya, pomyślał ponuro. Musiała usłyszeć szept o tamtym incydencie i zdecydowała się wykorzystać to teraz — tylko po
















