Punkt widzenia Freyi
Zanim posiłek dobiegł końca, Lana wyglądała, jakby ubył jej rok życia. Napięcie przy stole było tak gęste, że można je było gryźć.
Silas Whitmor wstał płynnie, a jego cień padł na mnie. – Chodźmy.
Nie wahałam się. – Dobrze.
W końcu zawarłam z nim umowę. Będąc w Ashbourne, zajmowałam się moimi osobistymi sprawami, ale reszta mojego czasu była związana z jego ochroną. Jego bezpi
















