Perspektywa trzecioosobowa
Twarz kobiety, blada i niemal chorobliwa, postawiła wilka Freyi w stan ostrożnej gotowości. Za nią podążała mała grupa rówieśników, wszyscy poruszający się tym samym celowym krokiem.
Głos Silasa Whitmora przeciął napięcie. — Jestem w Ashbourne w interesach.
Kobieta przechyliła głowę, ciekawość błyszczała w jej ostrym spojrzeniu. — Może w sprawie projektu deweloperskiego
















