POV Freyi
Nigdy nie szukałam kłopotów. Ale też nigdy nie należałam do tych, którzy się ich boją.
– Ona pochodzi z pierwszej linii Rodu Tronowego Ashbourne – powiedział powoli Silas, a jego spojrzenie było niewzruszone. – A ty, Freyo, nosisz to samo nazwisko. Chyba nie sądzisz, że to zbieg okoliczności.
Zaparło mi dech. W Ashbourne liczyło się tylko jedno nazwisko Thorne – nasza rodowa siedziba wci
















