Perspektywa trzeciej osoby
W oczach Lennona Thornea pojawił się niepokój. Właśnie wtedy powietrze przeciął odległy wycie syren. Dwa wozy patrolowe Ashbourne podjechały, a ich światła błyskały karmazynem na tle prastarego kamienia Pierwotnej Sali Stormveil. Wysiadło z nich kilku strażników, których sama obecność wymusiła ciszę w napiętym tłumie.
– Kto tu wywołuje zamieszanie? – zażądał wyjaśnień je
















