Punkt widzenia Frei
– Kaszel–!
Zakrztusiłam się gwałtownie napojem, niemal opluwając stół tonikiem cytrynowym. Musiałam chwycić szklankę i wziąć długi łyk, zanim byłam w stanie odpowiedzieć.
– Alfo Whitmor, żartujesz... prawda?
– Nie żartuję – powiedział Silas spokojnie.
Wpatrywałam się w niego.
Czy ten samiec był poważny? Czy naprawdę właśnie powiedział, że jeśli umrze przed mną, każe odciąć i za
















