Perspektywa trzeciej osoby
Na gigantycznym ekranie w sali bankietowej stała matka Caeluma Graftona, a jej twarz wykrzywiona była jadem, gdy wypluwała słowa.
Przez uderzenie serca Alfa Watahy Silverfang mógł tylko patrzeć z pustką w głowie. Jego wilk krążył niespokojnie pod skórą, jeżąc sierść na karku.
Obok niego Aurora zbladła.
Co w imię Księżyca...? Wiedziała, że Eleanor i Giselle spiskowały prz
















