Nerwy pierwszego dnia sprawiają, że budzę się znacznie wcześniej, niż wskazuje mój budzik nastawiony na 6 rano. Żeby rozładować trochę stresu, idę na 45-minutowy jogging wokół posiadłości. Zanim wracam do domu, jestem znacznie spokojniejsza i psychicznie przygotowana na to, co ma nadejść.
Po porządnym prysznicu ubieram się w dżinsy z wysokim stanem sięgające do połowy uda, białą, koronkową koszule
















