Dzwoneczek nad drzwiami dzwoni cicho, gdy wchodzę do Brewpoint, ale znajome ciepło kawiarni nie uderza we mnie tak jak zazwyczaj. Moja twarz must zdradzać szalejącą we mnie burzę, bo Gemma natychmiast podnosi głowę zza lady, a jej bystre oczy zatrzymują się na mnie.
Za ladą stoi nowy, nieznany mi jeszcze praktykant, który obsługuje klienta przy kasie. Dzięki temu Gemma może szybko wyjść zza kontua
















