Zatkało mnie.
Wiem, że nie powinnam tak łatwo pozwalać, by ten prosty gest życzliwości zmiękczał moje serce wobec niego, ale trudno się powstrzymać, kiedy robi coś tak słodkiego. Dodajmy do tego spojrzenie zbitego psa w jego oczach i jestem o krok od przeskoczenia przez konsolę środkową i całowania go, aż obojgu nam braknie tchu.
– Dziękuję – wyduszam z siebie, wciąż nieco oszołomiona jego zachowa
















