Nie mogę uwierzyć, że byłem zazdrosny o siedmiolatka z charakterkiem, który pewnego dnia mógłby dorównać mojemu.
Kiedy ostrzegł mnie, żebym był miły dla Sienny, poczułem się jeszcze gorzej, bo było jasne, że ten mały facet jest jej obrońcą i pseudo-ochroniarzem, a ona zdecydowanie potrzebowała więcej takich osób w swoim życiu.
Zgłoszenie się do pomocy Gemmie przy sprzątaniu jego zabawek też było d
















