Cholernie tego nienawidzę.
To już drugi raz w ciągu zaledwie dwóch dni, kiedy muszę patrzeć, jak cząstka mojego serca odjeżdża, podczas gdy mnie nie ma przy niej, by ją chronić.
Kiedy matka Sienny próbowała wcześniej bezczelnie manipulować sytuacją, aż gotowałem się w środku. Jak ona śmie mówić takie rzeczy o kimś, kogo powinna kochać bezwarunkowo i zaciekle bronić.
Rozumiem, dlaczego Sienna spako
















