Jestem w połowie wycierania blatu w Brewpoint podczas mojej środowej popołudniowej zmiany, kiedy Dane wkracza do środka z tą swoją standardową, niezachwianą pewnością siebie.
Ma czapkę z daszkiem założoną tyłem do przodu i ten swój głupkowaty, topiący serce uśmiech na twarzy. W dłoni trzyma papierową torbę z lokalnej burgerowni, która robi niesamowitego burgera z bekonem, fetą i awokado. Niebiańsk
















