Reszta tygodnia to mieszanka zajęć, zmian w kawiarni, nauki i prób znalezienia czasu na sen.
Nauczyciele zwalili na nas od cholery roboty, więc na sobotę zaplanowałam sobie cały dzień nauki w bibliotece, starając się być ze wszystkim na bieżąco.
W rezydencji jest cicho – szczęśliwa para wciąż przebywa na miesiącu miodowym, a Damian jest zastanawiająco nieobecny – ale i tak wolę siedzieć w bibliote
















