Wyraz twarzy Damiana mówi mi, że wparował tu celowo. Choć jeszcze nie wiem w jakim celu.
– Pospiesz się, Romeo. Śniadanie gotowe. Nie pozwolę, żeby ostygło tylko dlatego, że zachciało ci się zabaw w buzi-buzi – mówi z uśmieszkiem, po czym odwraca się na pięcie i wychodzi z łazienki.
– Dlaczego on zawsze musi być takim palantem? – pytam RJ-a, wywracając oczami na arogancję Damiana.
– Słyszałem! – k
















