Patrząc w oczy Damiana i łapiąc oddech pośród szalejących emocji, które nas osaczają i pochłaniają, czuję, jak trzeźwość i rzeczywistość zaczynają powoli wracać do mojego zamglonego pożądaniem umysłu.
Jeśli dam mu teraz przyzwolenie, którego oboje w tej chwili tak bardzo pragniemy, splamię moment, który powinien mieć dla mnie – a przynajmniej dla mnie – jakieś znaczenie.
To nie jest odpowiedni cza
















