Ton Victora nie jest tak szorstki, jak się spodziewałam, gdy pyta:
– Sienna, proszę cię, powiedz mi, że to nie żaden chłopak ci *to* zrobił.
Jak mam powiedzieć temu człowiekowi, że jego nowa żona podniosła na mnie rękę – na mnie, swoją biologiczną córkę – ponieważ jej zdaniem nie pozwalam jej żyć pełnią życia?
– Uhm... – zaczynam, omiatając wzrokiem kuchnię, w obawie, że jeśli napotkam jego spojrz
















