Po naszych wzajemnych wyznaniach nie pada między nami już zbyt wiele słów.
Cicho schodzi z łóżka i znika w łazience, wracając kilka chwil później z ciepłą, wilgotną myjką, by mnie oczyścić z czułością, która sprawia, że moje serce kocha go jeszcze bardziej.
Następnie chwyta jedne z bokserek ze swojej komody i pomaga mi je założyć, mówiąc tonem pozbawionym skruchy: "Przepraszam, że rozdarłem ci bie
















