Spierdoliłem. I mogę winić za to tylko siebie.
Odkąd wyszła we wtorek, nie mogłem przestać myśleć o niej i o tamtej naszej chwili na korytarzu.
Rozumiem, dlaczego zatrzymała wszystko, zanim posunęło się za daleko. Jestem pewien, że po części stało się to przeze mnie i przez to, jak ją traktowałem aż do poprzedniego dnia. Po części zaś z powodu tego, co wydarzyło się między nią a jej matką. I potra
















