W ich domu jest ciepło, gdy wchodzimy do środka, a po wygranej wszyscy są w szampańskich humorach. Na moich ustach również błąka się uśmiech, którego nie potrafię się pozbyć – nie żebym w ogóle chciała.
Rozsiadamy się na meblach niczym ucieleśnienie chaosu, czekając na dostawę pizzy. Dane roznosi puszki z napojami i butelki wody, podczas gdy Gavin przyciąga mnie, bym usiadła obok niego na kanapie.
















