Służący wrócił szybko z arkuszami i dostarczył je do gabinetu Lyry na piętrze.
„Przeskok prosto do testów maturalnych? Co ta dziewczyna sobie myśli?” – wymruczała Eleanor, zerkając nerwowo w stronę schodów.
Aurelia również uważała, że Lyra oszalała, ale zachowywała swoją zwykłą maskę. „Mamo, może Lyra uczyła się przez te wszystkie lata. Powinnaś w nią trochę uwierzyć” – powiedziała z wymuszonym uś
















