„Lyra...” – Eleanor wpatrywała się w córkę, oszołomiona jej ekstrawaganckim stylem zakupów.
Szybko postąpiła krok naprzód, posyłając przepraszający uśmiech asystentce sprzedaży, po czym odciągnęła Lyrę na bok. „Skarbie, co ty sobie w ogóle myślałaś?” – szepnęła.
„Hę?” – Lyra przechyliła głowę, jej okrągłe oczy rozszerzyły się z dezorientacji. „Coś nie tak? Przecież mówiłaś, żebym wybrała sobie ubr
















