"Dante, nie mów tak o Huxleyu" – fuknęła Aurelia, zirytowana bezpardonową krytyką brata.
Dante rzucił jej pogardliwe spojrzenie, a jego ton był cięty. "Ledwo został twoim chłopakiem, a ty już go bronisz?"
"Ja..." – Aurelia zająknęła się, powstrzymując ripostę. „Dante jest dobry we wszystkim poza trzymaniem języka za zębami. Zawsze jest taki nieuprzejmy, kompletnie nie liczy się z uczuciami innych”
















