„Oczywiście, że Aurelia” – gderala Lyra w duchu. „Zaraz. Kian mówił, że Aurelia nie powie takich ostrych słów wprost. Ona po prostu lubi mącić w kotle, sprawiając, że inni sami dochodzą do takich wniosków. To urodzona aktorka”.
Lyra przypomniała sobie, jak Killian uczył ją uroczo udawać słabość. Spuściła głowę, pozwoliła łzom spłynąć po policzkach, przybrała żałosny wyraz twarzy i potrząsnęła głow
















