Killian został zbity z tropu, gdy Lyra nie podjęła próby przekonania go.
Rozparty w skórzanym fotelu z właściwym sobie, swobodnym urokiem, obracał pióro między długimi, eleganckimi palcami, trzymając telefon w drugiej dłoni.
Po chwili milczenia zapytał w końcu: „Lyrie, kochanie, nie zamierzasz mnie namawiać?”
„Namawiać do czego?” – głos Lyry brzmiał na szczerze skonsternowany.
„Powiedziałem, że ni
















