Killian podwiózł Lyrę pod sam dom.
Początkowo Lyra obawiała się, że Eliasz może czaić się na dole, czekając, by urządzić na nią zasadzkę. Kiedy jednak wślizgnęła się do holu niczym złodziej, zastała tam tylko Eleanor, a wokół nie było nikogo innego.
— Lyra? — Eleanor piła wodę na parterze. Była zaskoczona widokiem córki i zapytała: — Dlaczego wróciłaś?
— Mamo — przywitała ją ciepło Lyra, po czym w
















