W gabinecie prezesa Lyra siedziała na kolanach Killiana, trzymając paczkę suszonej wołowiny, którą właśnie przyniósł jej Barrett.
Przeżuwając, relacjonowała dzisiejsze wydarzenia ze szkoły, opowiadając Killianowi o wszystkim ze szczegółami.
Gdy skończyła swoją opowieść, była coraz bardziej rozemocjonowana, a jej policzki nadymały się ze złości.
Sapnęła w stronę Killiana: „Kian, jak oni mogą tacy b
















