— Hmm? — Słysząc głos, Lyra przechyliła głowę z ciekawością, zaglądając przez ramię Dantego w stronę wejścia. Z wnętrza wyłonił się Elias ubrany w swobodny strój sportowy.
Jej twarz rozjaśniła się promiennym uśmiechem, pomachała mu wesoło. — Elias, dzień dobry! Co tu robisz?
— Jest weekend, więc wróciłem do domu — wyjaśnił Elias, choć jego wzrok pozostał utkwiony w Dantem i Lyrze, a twarz przepełn
















